Nowe narzędzie do testowania danych strukturalnych od Google

Na oficjalnym blogu Google pojawił się dzisiaj wpis przedstawiający nowe narzędzie do testowania danych strukturalnych: http://googlewebmastercentral.blogspot.com/2015/01/new-structured-data-testing-tool.html

Nowe narzędzie dostępne pod tym adresem https://developers.google.com/webmasters/structured-data/testing-tool/ pozwala w bardziej przejrzysty sposób przetestować dane strukturalne na naszej stronie. Według Google lepiej odzwierciedla ono to, jak Google odbiera te dane. Zapewnia między innymi takie funkcje jak:

  • Walidacja wszystkich funkcjonalności danych strukturalnych, które są wspierane przez Google
  • Wsparcie dla znaczników JSON-LD, także na stronach dynamicznych
  • Podświetlanie problemów ze składnią w kodzie źródłowym

Oprócz zmiany w samym narzędziu, Google zaktualizowało także dokumentację oraz wskazówki dotyczące stosowania danych strukturalnych. Kolejną zmianą jest rozszerzenie wsparcia znaczników JSON-LD, wśród nowo wykorzystywanych funkcji są miedzy innymi znaczniki dla loga firmy i kontaktów, linków z profili społecznościowych i inne. Pojawiło się także zapewnienie, że trwają prace nad dodaniem obsługi kolejnych funkcji.

Skoro obsługa danych strukturalnych jest cały czas rozwijana przez Google jest to jasny sygnał, że należy brać to pod uwagę podczas optymalizacji stron internetowych. Zastanawiając się natomiast nad wyborem jednego z trzech możliwych formatów dla schema.org, tzn. microdata, RDF oraz JSON-LD może warto wybrać właśnie ten ostatni?

 

Skryptozakładka ułatwiająca szukanie duplikatów treści

Chyba najistotniejszym elementem branym przez Google pod uwagę podczas oceny serwisu jest jakość treści, które się w nim znajdują. Widzimy, że z czasem ten czynnik zyskuje coraz bardziej na znaczeniu w pozycjonowaniu witryny i będzie zyskiwał jeszcze więcej, bo jakość strony to dla Google priorytet. Po kolejnej aktualizacji algorytmu „Panda” znów wrócił, przynajmniej w przypadku niektórych serwisów, temat powielonych treści i szukania tych duplikatów.

Jak sobie z tym najlepiej poradzić? Tak naprawdę jest jeden dobry sposób na szukanie powieleń naszych treści w internecie – wklejanie fragmentów tekstu w wyszukiwarkę Google i szukanie gdzie się one pojawiają. Jednak kopiowanie co chwilę fragmentów tekstu i przeklejanie go do Google jest uciążliwe, szczególnie jeżeli mamy większą ilość długich tekstów do sprawdzenia, ponieważ nie możemy poprzestać wtedy na jednym fragmencie tekstu, bo przecież tylko jego część może być powielona. My natomiast aby osiągnąć jak najlepsze efekty pozycjonowania chcemy mieć treści całkowicie unikalne.

Tu z pomocą przychodzi moja skryptozakładka. Czym jest ten twór możecie poczytać w moim wcześniejszym poście o własnych narzędziach SEO. Jak to narzędzie działa? Wystarczy zaznaczyć cały tekst, który chcemy sprawdzić i kliknąć w skryptozakładkę, nie trzeba nawet nic kopiować. W nowym oknie otwiera nam się tekst, w którym poszczególne zdania są linkami do ich wyszukiwania w Google, klikamy w kilka interesujących nas zdań i gotowe. W mojej skryptozakładce zdania wyszukiwanew Google nie są umieszczone w cudzysłowach, jeżeli jednak ktoś odczuwa potrzebę wyszukiwania ich w cudzysłowach, z pewnością bez trudu wprowadzi niezbędną modyfikację. Skryptozakładka testowana w przeglądarce Mozilla Firefox. W celu instalacji przeciągnij ten link na pasek zakładek i gotowe.